All inclusive, czy wakacje na własną rękę?

All inclusive, czy wakacje na własną rękę?

Każdy, kto planował kiedyś zagraniczny urlop, zapewne stanął przed tym dylematem: Wybrać biuro podróży, czy może spróbować zorganizować wczasy na własną rękę? Prezentujemy kilka spostrzeżeń, które ułatwią Wam podjęcie tej decyzji.

Termin wyjazdu

Wyjazd z biurem podróży ma zawsze sztywno ustalone terminy wyjazdów, od których nie ma odstępstwa. Pytanie, czy to naprawdę aż tak duży problem?
Większość osób pracujących na etacie, dokładną datę urlopu wybiera sobie już znacznie wcześniej i bez problemu jest w stanie się do tych terminów dostosować.
Problem pojawia się, gdy chcemy lecieć w ściśle określone miejsce, a w tym terminie, akurat żadne biuro nie ma takiej oferty.

Organizując wakacje na własną rękę, możesz lecieć dosłownie, gdzie chcesz i kiedy chcesz. Właściwie nie ma żadnych ograniczeń. No… może poza ceną, jednakże rezerwując bilety lotnicze z wyprzedzeniem, możemy na tym sporo zaoszczędzić. Wyszukiwarki lotów dostępne w internecie też mocno upraszczają nam cały proces poszukiwań.

Noclegi

Gdy zdecydujemy się na wyjazd z biurem podróży mamy już z góry narzucony hotel, nasz wybór ogranicza się jedynie do wyboru dodatkowych usług (a i to nie zawsze).

Gdy postanowimy wziąć sprawy w swoje ręce, możemy znaleźć miejsce, które będzie dla nas bardziej komfortowe, lepiej usytuowane i będzie w „naszym” klimacie. Co więcej, jeśli mamy w planach zwiedzanie większego kawałka danego kraju zawsze mamy opcje zmiany noclegu. A jeśli totalnie nie odnajdziemy się w danym Państwie, zawsze jest też opcja ucieczki do innego, jeśli nie zakupiliśmy jeszcze biletów powrotnych.

Jedzenie

Przy wyjazdach all inclusive znajdziemy sporo plusów w tej kwestii.

  • Nieograniczona ilość jedzenia

Nie musimy się przejmować, że porcja będzie za mała, jeśli chcemy dokładkę, to ją bierzemy.
Jednak uwaga, jeśli jesteś żarłokiem może się to okazać zgubne, bo będziesz się przejadać.

  • Nieograniczone napoje typu kawa, herbata czy soft drinki.

W przypadku wyjazdów na własną rękę często właśnie na to wydaje się niepotrzebnie sporo gotówki.

  • Stałe pory posiłków (dla osób podróżujących z dziećmi może mieć to ogromną wartość).

Jednak dla niektórych jest to pułapka, bo zamiast luźno planować swój dzień, podporządkowujemy się pod obiadowy grafik.

  • Dostępne przekąski między posiłkami

Kolejne udogodnienie dla rodziców, ile razy Wasza pociecha na śniadaniu marudziła, że nie jest głodna, a zaraz po prosiła o jedzenie?

  • Już za to zapłaciliśmy, nie wydajemy na bieżąco.

Choć bywa i tak, że jedzenie się powtarza lub co gorsza, nie smakuje nam i po kilku dniach zaczynamy mieć go dość i zaczynamy jeść na mieście.

Do minusów na pewno można zaliczyć brak prawdziwej lokalnej kuchni. Jeśli lubisz poznawać lokalne smaki, to może być trudno znaleźć je w hotelowej restauracji.

Koszty

Organizując wakacje na własną rękę, możemy naprawdę sporo zaoszczędzić. Rezerwacja hotelu praktycznie zawsze jest dużo tańsza niż ta z oferty biura podróży, szczególnie jeżeli zrobimy większy research i dokonamy tego odpowiednio wcześniej. W przypadku transportu często zależy to od wyprzedzenia, z jakim kupimy loty, a zdarzają się nawet sytuacje, że możliwe jest znalezienie miejsca w czarterowym samolocie organizowanym przez biuro podróży.

Oczywiście, jeśli sami organizujemy wyjazd, musimy pamiętać o kosztach dodatkowych, takich jak transport z lotniska do miejsca docelowego i z powrotem.

Dużą różnicę cenową można zaobserwować na wycieczkach fakultatywnych organizowanych przez biura podróży. W przypadku biura zapłacimy 50 Euro, a organizując ją na własną rękę, możemy tę kwotę zminimalizować do 20 Euro. Przy trzech wycieczkach zrobi się już ładna sumka.

Wygoda

Zdecydowanie wygrywają tutaj oferty typu all inclusive.
Właściwie nie musisz się niczym martwić, Twoja robota polega na wybraniu oferty na stronie biura, wpłaceniu pieniędzy, spakowaniu się oraz pokazaniu na lotnisku w dniu wyjazdu!
Po przylocie czeka na Ciebie podstawiony autobus wraz z animatorem, który mówi w Twoim języku, o wszystkim Cię poinformuje i podrzuci pod sam hotel. Jeżeli coś w trakcie pobytu Ci nie odpowiada, zgłaszasz to właśnie jemu i on załatwia sprawy za Ciebie. W all inclusive jest wszystko podane na tacy i jest to zdecydowanie największy plus tego typu wakacji.

W przypadku gdy sami sobie organizujemy wakacje, sprawa wygląda zupełnie inaczej. Musimy sami odnaleźć się na lotnisku, kiedy już dolecimy na miejsce, sami musimy się martwić, jak dostaniemy się z lotniska do hotelu i jak się zameldujemy. Gdy przykładowo nie działa nam klimatyzacja, musimy to sami zgłosić, nie przybędzie nam z pomocą polski pilot. W przypadku choroby lub wypadku również sami musimy sobie z tym poradzić, więc jeśli Twój zmysł organizacji oraz język angielski są na niskim poziomie, dobrze się zastanów czy nie warto trochę dopłacić i mieć spokojną głowę.

Jeśli jednak jesteś odważny i zaradny, potrafisz używać mapy, translatora i odnajdujesz się w internecie, to na pewno dasz sobie radę!
Często w trakcie takiej wyprawy, na swojej drodze spotkasz wielu wspaniałych ludzi, którzy pomogą Ci, nawet nie znając Twojego ojczystego języka.

Każda z opcji ma swoje wady i zalety i niemożliwe jest wybranie „tej lepszej”. To, co wybierzesz, zależy tylko i wyłącznie od Ciebie.

Podobało się? Udostępnij innym: